Dobra wiadomość dla miłośników muzyki
Naukowcy z USA skonstruowali miniaturowe słuchawki do odtwarzaczy i smartfonów, zabezpieczające przed uszkodzeniem słuchu i zarazem automatycznie podwyższające głośność cichszych partii utworów - poinformował magazyn Technology Review
Stali użytkownicy odtwarzaczy mp3 i multimedialnych, zwłaszcza umieszczonych w smart fonach narażeni są na utratę słuchu ze względu na ciągłe podwyższanie poziomu głośności. Z drugiej jednak strony, jeśli tego nie zrobią, cichsze partie odtwarzanych utworów będą zupełnie niesłyszalne, zwłaszcza jeśli użytkownik korzysta z urządzenia w dużym mieście.
Jednak, jak powiedział Technology Review prof. Brian Fligor, dyrektor laboratorium diagnostyki audiologicznej w Children's Hospital w Bostonie, zarówno dzieci jak i dorośli, odtwarzający muzykę przy pomocy słuchawek dłużej niż 7 godzin w tygodniu ryzykują już 10-20 proc. utratę słuchu w ciągu kilkunastu lat. Tymczasem według badań prof. Fligora 7 godzin w tygodniu jest w USA średnią - rekordziści przekraczają tą normę dziesięciokrotnie, co może powodować nawet 50 proc. utratę słuchu i to już po kilku latach.
Według badań Komisji Europejskiej słuchawki nawet od małych odtwarzaczy i smartfonów mają dość dużą moc. Generują bowiem maksymalny poziom dźwięku rzędu 88-113 dB. Maksymalnie poziom dźwięku w zależności od typu słuchawek ich położenia i samego odtwarzacza może osiągnąć nawet 120 dB. Jest to poziom głośności startującego w odległości kilkunastu metrów dwusilnikowego, pasażerskiego samolotu odrzutowego.